Dzień 4

Dziś mieliśmy zaplanowany wyjazd do Winnicy – miasta wojewódzkiego. Po śniadaniu – jak zawsze obfitym i smacznym wyruszyliśmy w drogę (ok 75km). Po przyjeździe na miejsce spotkaliśmy się z panią przewodnik oraz tłumaczem i rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta. Główne budynki, architektura, park, Pomnik II Wojny Światowej. Miasto jest piękne, spokojne, ludzie nie spieszą się tak jak w Kijowie, bardzo czyste i zadbane. Architektura i budowa przestrzenna miasta jakby znajoma – ale przecież Winnica to miasto partnerskie naszych Kielc – więc wszystko jasne: Poniżej kilka zdjęć miasta:

Następnie udaliśmy się do Galerii gdzie wystawiają swoje prace amatorzy – nauczyciele, dentyści, kierowcy m.in kilku mieszkańców Pohrebyszcze. Przy okazji mieliśmy niebywałą okazję posłuchać krótkiego koncertu (pianino) na żywo w wykonaniu naszego Ukraińskiego przyjaciela – Witalija! – owacje ogromne -wielki talent!

Po obiedzie (w ekskluzywnej restauracji) udaliśmy się do Muzeum Historii Ukrainy – ale najpierw mieliśmy zajęcia plastyczne – technika malowania kawą rozcieńczoną z wodą – dużo zabawy, wesoło, efekty poniżej. W międzyczasie p. Hubert, Julka, Ania i Daniel udzielili krótkiego wywiadu dla lokalnej gazety – skąd jesteśmy, jak to się stało że przyjechaliśmy na Ukrainę, jakie wrażenia itp.

Oczywiście uczniowie nasi swoje dzieła zabrali do domu. Wystawa oczywiście na korytarzu w Gimnazjum! Po zakończonych zajęciach przeszliśmy do Muzeum Historii Ukrainy – od czasów prehistorycznych do współczesności. Mnóstwo ciekawostek, interesujących opowieści, ciekawych i zaskakujących eksponatów. Można by tam było spędzić cały dzień – szkoda że mieliśmy tylko 2 godziny.

Wyjście z Muzeum ok 16 – dwie godziny czasu wolnego na zakupy i powrót do hotelu. Wydawało się że to już koniec atrakcji na dzień dzisiejszy………. No cóż myliliśmy się okrutnie. Przed hotelem kilkanaście młodych osób, balony i śpiewy – okazało się iż urodziny obchodzi tego dnia Adam. „Happy Birthday” wspólne „selfie” tort, świece – mega niespodzianka, fantastyczna sprawa….. my również nie pozostaliśmy w tyle gdyż tego dnia również urodziny obchodził Żenia – kolega z miejscowej szkoły. Również tort i „Happy Birthday”. Organizatorzy byli przygotowani na WSZYSTKO!!!!

Jak widać na zegarku dzień skończył się grubo po 22. Ale…. cofamy czas o godzinę, śniadanie przesunięto na 9.00 – mamy dwie godziny dodatkowego odpoczynku!! Jutro ostatni dzień, też zaplanowany drobiazgowo….

 

Reklamy